Wiem... Wiem... We wtorek znowu nie było rozdziału... Mi się po prostu nie chce siedzieć w domu, kiedy na dworze jest taka ładna pogoda! I weny ostatnio też troszku mało, więc ta malutka przerwa nawet dobrze mi zrobiła =)
Od razu Was informuję, że w przyszłym tygodniu jadę na weekend nad morze <3 niestety nie będę miała wtedy możliwości dodawania rozdziałów :/ w piątek raczej też nie będzie rozdziału, bo będę musiała następnego dnia wstać około 5 rano i wypadało by się wcześniej położyć spać ;_; I będę musiała przetrwać 2 dni bez internetów! xDD ale to mi chyba dobrze zrobi :) Nie mogę się już doczekać ;D
Mniej gadania, więcej pisania rozdziału! xD Tak, piszę tą notkę na samym początku =p
A i wreszcie zebrałam się na zmianę perspektyw! xD =D Nowość! xDD
A i wreszcie zebrałam się na zmianę perspektyw! xD =D Nowość! xDD
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Spojrzałam w stronę chłopaka i... aż mnie zatkało...
-Ku... Kuba?!-nie dowierzałam własnym oczom. Kubuś był moim przyjacielem. Nasze mamy się przyjaźnił. Jest ode mnie dwa lata starszy. Wyprowadził się z Gdańska kiedy miałam jakieś 9 lat. Kontakt nam się zupełnie urwał...
-Jak widać-uśmiechnął się, odsłaniając aparat na zębach. Głos miał bardzo podobny do tego sprzed laty...
Chłopak miał ciemno brązowe, gęste włosy, również ciemne oczy... Je zapamiętała najlepiej. Nie wiem czemu, ale zawsze mi się takie podobały. Chciałabym, aby moje miały taki kolor. Niestety nie odziedziczyłam ich po ojcu.
Bez namysłu podniosłam się z koca i pobiegłam w stronę chłopaka. Przytuliłam go mocno, a on to odwzajemnił. To wspaniałe uczucie odzyskać przyjaciela. Kuba był dla mnie jak starszy brat, którego nie miałam, a teraz mam... To wszystko jest takie dziwne... Ale chyba mimo wszystko, moje życie zaczyna się układać. Mam chłopaka, przyjaciół, w tym dwóch odzyskanych po latach, mam starszego brata, moje prześladowcy nie chyba się wreszcie odczepiły... Czego chcieć więcej?!
Perspektywa Kuby:
-A co tu się dzie...-usłyszałem głos za plecami. Asia momentalnie się odemnie oderwała, a ja się odwróciłem. Zobaczyłem tam blondynkę, którą od razu poznałem. To była Liwka. Tak dawno jej nie widziałem... Ale się zmieniła. Kiedyś się w niej podkochiwałem... Chyba po mojej przeprowadzce najbardziej żałowałem, że jej tego nie wyznałem... Ale jak się zmieniła Asia... Tego się nie spodziewałem! Co prawda włosy ma nadal bardzo długie, ale teraz są nieco ciemniejsze... Zawsze była bardzo ładna, ale teraz... Jestem po prostu w szoku! Ciekawi mnie jeszcze Julka...
Dziewczyna z piskiem biegła w moją stronę i żuciła mi się na szyję. Tak bardzo mi ich brakowało... Moich przyjaciół, naszych głupawek, odpałów i... wszystkiego z nimi związanego. Kiedyś mieliśmy taką grupę, której się trzymaliśmy. Żeby nie było, że się przyjaźniłem tylko z dziewczynami. W tej grupce były Asia, Julka i Liwka oraz ja, Nikodem, i Oskar. Byliśmy bardzo zgrani... Ciekawe czy nadal trzymają się razem... Może tak, a może nie... Hmm... Trzebaby się dowiedzieć, jak to jest. Dziewczyny pewno wszystkie mają chłopaków...
Godzinę później:
Asię i Liwkę bardzo ciekawiło to, czemu tu się znalazłem. Wyjaśniłem im, że spowrotem się tu przeprowadzam, bo moi rodzice się rozwodzą... Razem z matką zamieszkam ta tej ulicy. Powiedziałem się że Liwia także się wyprowadziła i teraz mieszka w Warszawie. Przyjechała tu na dwa tygodnie, aby odnowić znajomości. W sumie moje też będę musiał odnowić...
-Kuba, może zadzwonimy do Julki...?-zaproponowała Asia. To niezły pomysł, więc bez wahania się zgodziłem.
-To daj swój telefon-podałem jej przedmiot trochę zdziwiony. Myślałem, że tak po prostu do niej zadzwoni i powie jej, że tu jestem... Nie rozumiem tych kobiet! Dziewczyna zapisała jakiś numer w kontaktach i oddała mi komórkę. Od razu wyjaśniła co wymyśliła. Mnie i Liwkę spodobał się ten pomysł.
Napisałem SMS-a do Julii:
"Siemka 8)"
Po 5 minutach odpisała:
"Hej... Kim jesteś???"
Wysłałem jej wcześniej zrobione zdjęcie domu Asi z podpiskiem:
"A pamiętasz ten domek? =p"
"Asia? Co Ty się ze mną wjakieś podchody bawisz?!"
Wysłałem jej kolejne zdjęcie. Tym razem była na nim naszą trójka że śmiesznymi minami.
"A nas znasz? =D (Szczególnie tego pana po środku xD)"
-Jak widać-uśmiechnął się, odsłaniając aparat na zębach. Głos miał bardzo podobny do tego sprzed laty...
Chłopak miał ciemno brązowe, gęste włosy, również ciemne oczy... Je zapamiętała najlepiej. Nie wiem czemu, ale zawsze mi się takie podobały. Chciałabym, aby moje miały taki kolor. Niestety nie odziedziczyłam ich po ojcu.
Bez namysłu podniosłam się z koca i pobiegłam w stronę chłopaka. Przytuliłam go mocno, a on to odwzajemnił. To wspaniałe uczucie odzyskać przyjaciela. Kuba był dla mnie jak starszy brat, którego nie miałam, a teraz mam... To wszystko jest takie dziwne... Ale chyba mimo wszystko, moje życie zaczyna się układać. Mam chłopaka, przyjaciół, w tym dwóch odzyskanych po latach, mam starszego brata, moje prześladowcy nie chyba się wreszcie odczepiły... Czego chcieć więcej?!
Perspektywa Kuby:
-A co tu się dzie...-usłyszałem głos za plecami. Asia momentalnie się odemnie oderwała, a ja się odwróciłem. Zobaczyłem tam blondynkę, którą od razu poznałem. To była Liwka. Tak dawno jej nie widziałem... Ale się zmieniła. Kiedyś się w niej podkochiwałem... Chyba po mojej przeprowadzce najbardziej żałowałem, że jej tego nie wyznałem... Ale jak się zmieniła Asia... Tego się nie spodziewałem! Co prawda włosy ma nadal bardzo długie, ale teraz są nieco ciemniejsze... Zawsze była bardzo ładna, ale teraz... Jestem po prostu w szoku! Ciekawi mnie jeszcze Julka...
Dziewczyna z piskiem biegła w moją stronę i żuciła mi się na szyję. Tak bardzo mi ich brakowało... Moich przyjaciół, naszych głupawek, odpałów i... wszystkiego z nimi związanego. Kiedyś mieliśmy taką grupę, której się trzymaliśmy. Żeby nie było, że się przyjaźniłem tylko z dziewczynami. W tej grupce były Asia, Julka i Liwka oraz ja, Nikodem, i Oskar. Byliśmy bardzo zgrani... Ciekawe czy nadal trzymają się razem... Może tak, a może nie... Hmm... Trzebaby się dowiedzieć, jak to jest. Dziewczyny pewno wszystkie mają chłopaków...
Godzinę później:
Asię i Liwkę bardzo ciekawiło to, czemu tu się znalazłem. Wyjaśniłem im, że spowrotem się tu przeprowadzam, bo moi rodzice się rozwodzą... Razem z matką zamieszkam ta tej ulicy. Powiedziałem się że Liwia także się wyprowadziła i teraz mieszka w Warszawie. Przyjechała tu na dwa tygodnie, aby odnowić znajomości. W sumie moje też będę musiał odnowić...
-Kuba, może zadzwonimy do Julki...?-zaproponowała Asia. To niezły pomysł, więc bez wahania się zgodziłem.
-To daj swój telefon-podałem jej przedmiot trochę zdziwiony. Myślałem, że tak po prostu do niej zadzwoni i powie jej, że tu jestem... Nie rozumiem tych kobiet! Dziewczyna zapisała jakiś numer w kontaktach i oddała mi komórkę. Od razu wyjaśniła co wymyśliła. Mnie i Liwkę spodobał się ten pomysł.
Napisałem SMS-a do Julii:
"Siemka 8)"
Po 5 minutach odpisała:
"Hej... Kim jesteś???"
Wysłałem jej wcześniej zrobione zdjęcie domu Asi z podpiskiem:
"A pamiętasz ten domek? =p"
"Asia? Co Ty się ze mną wjakieś podchody bawisz?!"
Wysłałem jej kolejne zdjęcie. Tym razem była na nim naszą trójka że śmiesznymi minami.
"A nas znasz? =D (Szczególnie tego pana po środku xD)"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz