niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział 3

-Asia... a ty?
-Bartek.
Bartek wziął mnie w pewnej chwili za rękę. Szliśmy do ławki(przynajmiej on mnie prowadził). Usiedliśmy na niej. Patrzył mi w oczy i po chwili milczenia powiedział:
-Asia to piękne imię... nie znałem jeszcze dziewczyny, która się tak nazywała...
Ponownie się zarumieniłam. Z każdą senkundą, którą patrzyłam się w jego oczy, a on w moje czułam, że coraz bardziej się zakochiwałam. Podkochiwałam się kiedyś w chłopcach z mojej szkoły, ale to było coś innego. Czułam motylki w brzuchu!
 Patrzyliśmy się tak jeszcze dosyć długo, aż wreszcie Bartek rozpoczął rozmowę:
-Lubisz czytać książki?
-Tak i to bardzo-odparłam trochę onieśmielona.
- Ja też...-zamyślił się- czasami wydaje mi się, że kiedy czytam książkę jestem w innym świecie...
 Rozmawialiśmy kilka godzin na różne tematy. Aż wreszcie spojrzałam za zegarek.
-Jak ten czas leci... już siedemnasta... muszę wracać do domu na kolację...
-Odprowadzę cię- zaproponował.
Zgodziłam się i poszliśmy. Przed furtką do mojego domu Bartek powiedział:
-Podasz mi swój numer telefonu? No wiesz... nie chciałbym cię już więcej nie zobaczyć...
Podyktowałam mu, więc mój numer i pożegnałam się z nim.
 Podczas kolacji rodzice pytali się mnie czy to mój chłopak. Opowiedziałam, że nie, chociaż chciałabym żeby już nim bym. To było dziwne. Zakochałam się w zupełnie obcym chłopaku i... chciałam się z nim po prostu nie rozstawać...
 Wieczorem długo pisałam z Julką. Opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami z rozmowy mojej z Bartkiem. Byłam wtedy taka szczęśliwa, że wreszcie mogę się tym z kimś podzielić! Jak dobrze jest mieć przyjaciółkę!


Następnego dnia obudziłam się tak jak zawsze i zrobiłam zwykłe,  poranne czynności. Tylko, że tego dnia były one inne. Byłam taka radosta od świtu słońca, że miałam ochotę skakać ze szczęścia. Nigdy bym nie pomyślała, że zakochanie tak działa na człowieka! Po prostu odzyskałam chęć do życia! Kiedy już chciałam schodzić na dół, na śniadanie spojrzałam na klatkę Dusi, która stała na komodzie obok drzwi do mojego pokoju. Łza zakręciła mi się w oku. Strasznie tęskniłam za Dusią. W pewnej chwili podniosłam klatkę i schowałam ją do komody.
-Jak nie będę na nią patrzeć może powstrzymam się od płaczu...-myślałam.
 Kiedy byłam już na dole tata najwyraźniej zdziwił się, że od samego rana mam taki dobry nastruj.
-O, Asia. Widzę, że jesteś w świetnym nastroju. Mam dla ciebie prezent.
-Naprawdę? Z jakiej okazji?-zdziwiłam się, ponieważ urodziny miałam za miesiąc.
-Tak bez okazji-uśmiechnął się-zamknij oczy i daj mi rękę.
Zrobiłam to co tata mi kazał. Zaprowadził mnie gdzieś. Wydawało mi się, że do garażu.
-Nie podglądaj jeszcze! Wystaw ręce...
Wystawiłam ręce i poczułam... futerko! Od razu otworzyłam oczy i zobaczyłam pieska!
-Ooo! Jaki słodki! I jest naprawdę mój?-nie dowierzałam własnym oczom.
-Tak-odpowiedział tata- jak chcesz ją nazwać?
-To jest ona? Więc może... Lusia!
-Brzmi bardzo podobnie jak Dusia... ale mi się bardzo podoba!
Przytuliłam tatę i powiedziałam:
-Dziękuję! Kocham cię... jesteś najlepszy...
Tata wziął jakieś pudełko i poszliśmy do kuchni. Tam uściskała mnie mama. Jej również podziękowałam. Powiedziałam jej, że psiak będzie się nazywać Lusia, a tata wręczył mi pudełko, które przyniósł z garażu. Były w nim zabawki, karma, miseczki i legowisko dla małej. Miseczki i karmę zostawiłam w kuchni, a resztę ustawiłam w moim pokoju oraz w korytarzu na dole. Byłam tak szczęśliwa, jak chyba jeszcze nigdy!
 Po jakimś czasie zadzwoniłam do Julki. Chciałam, aby do mnie przyszła, ale niestety nie mogła... pojechała na badania krwi... trochę mnie to zasmuciło, ale pomyślałam sobie, że będę miała więcej czasu na oswojenie z nowym domem Lusi.
 Kiedy przyjrzałam się dokładnie Lusi, udało mi się rozpoznać jej rasę. Lusia była Jack Russell Teriermem. Zawsze chciałam psa, który byłby tej rasy! W tamtej chwili naprawdę uwierzyłam, że marzenia się spełniają! Moje szczęście tego dnia nie znało granic!
 Po południu zadzwonił do mnie telefon. Nie znałam tego numeru...
------------------------------------------------------------------------------------------

Hej Kochani! ;*
Już niedługo kolejny rozdział! :D
Zapraszam Was do lajkowania mojej stronki na fb oraz komentowania wpisów! :D Pamiętajcie to motywuje! ;) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz