Kim ona dla mnie była? Najlepszą przyjaciółką, czyli Julką!
-Hej! O jezu! Co ci się stało?!-przeraziła się Julka.
-Hej! Proszę, wejdź. Co ty tu w ogóle robisz?
-Nie widziałyśmy się jakiś czas i nie powiedziałaś mi wszystkiego o Bartku... ale miejsza o to! Mów jak to się stało!
-No wiesz... w par...-przerwak mi dzwonek do drzwi.
Julka zrobiła dziwną minę. Chyba się zdziwiła, że będę miała jeszcze jednego gościa. Podeszłam do drzwi i otworzyła je. Stał tam Bartek.
-Siemka!-zawołał chłopak.
-Hej.
-Hej!-Julka przywitała Bartka z dziwnym uśmieszkiem. Najwyraźniej pomyślała sobie, że już jesteśmy parą! Ona zawsze tak myśli, ale nie! Ja i Bartek byliśmy tylko przyjaciółmi i narazie nie zależało mi na czymś więcej.
-Może zapoznasz mnie z koleżnką?-zaproponował chłopak.
-Julka to Bartek, Bartek to Julka-przedstawiłam ich sobie nawzajem. Trochę się zarumieniłam, ponieważ nie przyszło mi to jakoś wcześniej do głowy.
-Jak tam... policzek i ręka?-zapytał po chwili chłopak.
-Dobrze...
-Chwila! Czy tylko ja nie wiem o co kaman?!-Julka była chyba trochę tym zirytowana, więc zaproponowałam, abyśmy poszli do mojego pokoju. Kiedy już tam dotarliśmy moja przyjaciółka dopadła Lusię, ponieważ nie wiedziała o jej istnieniu.
-Czy ja jeszcze tu o czymś nie wiem?!-zapytała prawie nie mogąc powstrzymać się od śmiechu, że przez jeden dzień tyle się u mnie wydarzyło. Wyjaśniła jej, że dostałam psiaka wczorajczego poranka od rodziców.
-A co do obrażeń Asi...-zaczął Bartek. Najwyraźniej wiedział, że to będzie dla mnie ciężka rozmowa- no to tak: zaprosiłem ją wczoraj na spacer po parku-ja to zaproponowałam, ale nie przerywałam chłopakowi. Opowiadał wszystki ze szczegółami. Sama się zdziwiłam, ponieważ nie pamiętałam niektórych rzeczy. Kiedy chłopak doszedł do mojej utraty przytomności Julka mu przerwała:
-Ej! Asia, czemu... płaczesz?- dziewczyna zauważyła łzę, która spływała mi po policzku. Nawet jej nie zauważyłam. Przetarłam ją ręką. Ta historia była dla mnie bolesna bardziej psychicznie niż fizycznie. Cały czas myślałam sobie czemu akurat ja? Dlaczego nie ktoś inny? Nie słuchałam moich przyjaciół przez jakiś czas. Po prostu się wyłączyłam na chwilę.
Wyrwały mnie z tego transu słowa chłopaka:
-Kim one w ogóle były?
-To tak zwane gwiazdki naszego byłe gimnazjum-spojrzałam na Julkę i przełknęłam ślinę-tamta, która mnie uderzyła to Aśka, a reszta to: Gabryśka, Jolka, Mońka i Elka...
-Chwila?! Aśka?! Przecież...-Bartek się zajwyraźniej trochę zgubił.
-Ona jest moją imienniczką...-znowu łza spłynęła po moim policzku.
-No więc: kiedy poszłyśmy do gimnazjum one się po prostu uwzięły na naszą Asię. Może to dlatego, że w szkole były tylko dwie Asie... no, ale tamta Aśka po prostu dostawała szału kiedy ktoś miał coś takiego samego jak ona. A jak się dowiedziała, że w szkole jest druga dziewczyna o takim samym imieniu jak ma ona znienawidziła Asię na dzieńdobry. Podobno pierwszego dnia szkoły usłyszała, że nasza Asia jest sto razy ładniejsza od niej i zagotowało się w niej. Wymyśliła, wiec sobie, że będzie ją obgadywać i puszczać jakieś obleśne plotki na temat Asi. No i wszyscy się niestety od nasze biednej Asi odwrócili. Ale to jeszcze nic! Kiedy Asia założyła nową sukienkę i tego samego dnia identyczną założyła Aśka, po prostu już nie wytrzymała. Ze swoim gangiem prostytutek prawie zrzuciła Asię ze schodów! Uwierzysz?! -Julka skończyła całą historię za mnie. Byłam jej za to ogromnie wdzięczna. W pewnej chwili podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej blaszane pudełko, które było zamknięte na kłudkę. Wyciągnęłam z kuferka z biżuterią kluczyk i otworzyłam pudełko...
------------------------------------------------------------------------------------------
Jak myślicie co w nim było? :p ciekawe czy komuś uda się odgadnąć xD :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz