sobota, 8 sierpnia 2015

Rozdział 33.



Perspektywa Asi:
 Nawet nie zauważyłam kiedy nasze usta się dotknęły... Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że to zaszło za daleko... Odsunęłam się od Kuby.
-Prze...przepraszam... To moja wina... Nie powinienem-odparł chłopak.
-To też moja wina-wyszeptałam, licząc na to, że nikt tego nie usłyszy. Jednak chyba Kuba słyszał moje słowa... Chłopak głośno westchnął i położył swoją dłoń na mojej. Odruchowo ją zabrałam.
-Może ja już pójdę-mruknął po czym skierował się w stronę drzwi. Nim jeszcze wyszedł z pomieszczenia odwrócił się i powiedział dosyć cicho:
-Przepraszam.
 Po tych słowach opóścił mój dom...
 W oczach chłopaka widziałam smutek. W sumie... Ja również posmutniałam... Jak ja mogłam to zrobić Bartkowi...?
 Od dziecka bałam się że ktoś mnie w przyszłości zdradzi, przy czym mnie bardzo zrani. W wielu filmach tak jest, ale te zranione osoby po jakimś czasie się zbierały. Zawsze wydawało mi się że to tylko gupia fikcja, która nie ma nic do prawdziwego życia. No, ale chyba tak jest i tak będzie. Tylko niektórzy się poddawali i po prostu z sobą kończyli. Ja chyba jestem jedną z niewielu ludzi, którzy po własnej zdradzie nie radzą sobie z negatywnymi emocjami. Jak się domyślacie, zaraz po wyjściu Kuby nie wytrzymałam i po prostu się rozpłakałam. Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy, co ja czułam. Czułam się jakby mnie ktoś zdradził, a nie ja kogoś. Nie daję sobie rady z tą myślą... Niby to był tylko niewinny pocałunek... który był namiętny i długi... W sumie to już nie taki niewinny, ale... Nie ma żadnego ,,ale".
 Bardzo się boję, że jeżeli powiem o tym Bartkowi, to on ot tak zerwie że mną...
 Coś czuję, że poczucie winy będzie zbyt duże i... w końcu powiem to mojemu chłopakowi... Nie wiem jka długo dam radę... Nie wiem czy od razu wszystkiego nie powiem... Nie wiem... Po prostu nie wiem i strasznie się boję, że go stracę... On jest pierwszą osobą, którą... naprawdę, bardzo mocno kocham...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz